duchowość i rozwój osobisty

Uwolnić swój cień to uwolnić działanie

Życie w wymiarze mistycznym to wzbogacanie i jednoczenie duszy. To proces integracji wszystkiego, co znajdziemy w swoich lustrach – otoczeniu, ponieważ materia ucieleśnia naszego ducha. Przyszliśmy na świat w stanie nieświadomości i krok po kroku dzięki interakcjom z otoczeniem poznajemy i integrujemy cząstki siebie.

Wymiar duchowy inspiruje i prowadzi do przejawienia się światła w materii. Z kolei  materia prowadzi do wiedzy duchowej ukrytej w cieniu kolejnego poziomu. Sprzężenie zwrotne między umysłem a światem wokół,  pokazuje co jest nauką człowieka na dzień dzisiejszy. Tam gdzie pojawia się kryzys, tam może być drogowskaz do pracy z obszarem cienia. Nawet jak zrobimy przed nim unik, to wróci w innej formie, to kwestia czasu. Prędzej czy później zmusi nas do zajrzenia w niego i przemiany, bo to wyparta cząstka naszej duszy.

Do takiego podejścia trzeba dojrzeć, w sensie wziąć odpowiedzialność za swoje „demony”. W kontakcie z nimi zazwyczaj mamy ochotę uciec albo walczyć, egzorcyzmować, wypierać,  odcinać „podczepy” zamiast przyjąć, że są naszymi ucieleśnionymi wzorcami i programami podświadomości, z którymi należy twórczo pracować i uwalniać pozytyw.

Oto parę przemyśleń na temat pracy z figurą cienia w ujęciu duchowości, które wyniosłam z osobistej praktyki, jak i doświadczeń innych ludzi, z którymi współpracowałam:

  • ROZPRACOWANIE OBSZARU CIENIA

Nie chodzi tutaj o modlitwy ochronne, ani zaklinanie siebie afirmacjami, ponieważ nie zadziała to na dłuższą metę.  Obszar cienia możemy rozpracować na poziomie konkretnych działań, które mamy wdrożyć w życie. Dlaczego ? Bo cień zachowuje się agresywnie z powodu uwięzienia w ciemności, a tą ciemnością w najgęstszej warstwie jest materia, czy jak kto woli – zbiorowa nieświadomość. Cień w pewnym sensie pokazuje część naszej własnej energii, której nie przyjmujemy do siebie i nie korzystamy z niej wtedy, gdy jest potrzebna w relacji z ludźmi i światem.

  • GRZEBANIE W PRZESZŁOŚCI 

Dopóki grzebiesz się w przeszłości, to jesteś w jej wzorcach i emocjach uwięziony. A uwięzienie rodzi frustrację i bezsilność. Przychodzi taki moment, gdy musisz zamknąć to, co przeminęło i  spojrzeć w przyszłość.  Mieć odwagę przemieniać swoją rzeczywistość, a nie chować się w  postawie męczeńskiej, wiecznie analizującej swoje krzywdy i szukającej przyczyn w rozmaitych matriksach.

Po okresie wycofania się i poznawania mroków podświadomości, gdy już dojdzie się do Jaźni i odkryje światło w sobie, należy wyjść do świata, zaufać duszy i wyższemu prowadzeniu. Czas na PRZEKROCZENIE SWOICH WZORCÓW. Czas wejść w dorosłość i uwolnić odwagę do życia.

  • SZUKANIE PRZYCZYN A ROZWIĄZANIE PROBLEMU

Dlatego, żeby przepracować negatyw w sobie, nie trzeba pokutować, umartwiać się czy od nowa kopać w przeszłości i szukać przyczyn problemu w  kolejnych wcieleniach duszy, karmicznych długach itd. Oczywiście taka praktyka jest przydatna na początkowym etapie rozwojowym, by nazwać pewne programy umysłu i zrozumieć jak funkcjonują na poziomie świata, rodu, wreszcie – swojego życia. Natomiast wiedza o przyczynie wzorca nie musi wcale uwalniać od niego. Kolejnym krokiem jest podjęcie czynów. Życie jest odbiciem naszej rzeczywistości wewnętrznej i przestrzenią naszego wzrostu. Uwalniamy twórczą energię nie tylko wewnątrz, gdy pracujemy z archetypami, ale i na zewnątrz, w relacjach z ludźmi.

  • KONKRETNE ZMIANY W ŻYCIU

Przekraczamy swoje programy i towarzyszące im ograniczenia w rzeczywistości fizycznej, poprzez odważne zmiany w życiu. Osobisty „demon” odczytany symbolicznie, jest cenną wskazówką, dzięki której uzdrowisz siebie i swoje życie w tym obszarze, który on reprezentuje.

Problemy, które nas ukształtowały, w podejściu duchowym, stają się źródłami naszej mocy, przejawami naszej duszy. Wiedzę nabytą z cierpienia wykorzystujemy później do budujących działań na rzecz innych. By nie musieli cierpieć tak jak my. Tak dokonuje się postęp cywilizacyjny. Tak szerzy się na świecie wiedza, miłość i wolność.

  • ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA SIEBIE I ŚWIAT

O dojrzałości człowieka świadczy jego postępowanie i stosunek do innych ludzi.  Duchowość mierzy się skutecznością w materii. Dojrzały duch człowieka, to duch aktywny, który bierze odpowiedzialność za swoją przestrzeń. Wie, że to, czego doświadcza w domenie cienia, jest wiedzą potrzebną do rozwoju.  Jak alchemik najpierw wydobywa światło uwięzione w ciemności, a potem łączy je w harmonii tu i teraz, rozświetlając tą ciemność.  Integracja swojej ciemnej strony to odnalezienie jej zastosowania w pozytywie. Finalnie prowadzi między innymi do większej asertywności, odwagi, zdrowego buntu i sprzeciwu wobec dziejącej się niesprawiedliwości.

Uwolniona prawda z cienia, jako że reprezentuje najszczerszą i pozbawioną złudzeń wiedzę o tym, co uznaliśmy za „zło”, służy potem do jego efektywnego przeciwdziałania. W praktyce, staje się między innymi przekroczeniem uniwersalnego wzorca kat – ofiara, który generuje cierpienie. Uczy bowiem poszerzać i chronić naszą przestrzeń życiową świadomie, to znaczy nie krzywdząc siebie, ani innych. Wyparty dotąd żywioł ognia/gniew wykorzystujemy teraz w pozytywie, by zająć się sprawami słusznymi, bynajmniej nie zamiatać ich pod dywan, nie przechodzić obojętnie obok palących ran świata, nie wybielać ani nie usprawiedliwiać bólu. Wewnętrzny „kat” ujawnia swój drugi biegun – potencjał największego obrońcy ❤


46925607_124136928487548_242617123388522496_n33erffffffdfafFINISH

Farida Sorana

Jestem doradcą duchowym, pomagam w pracy z podświadomością i jej programami, obszarem cienia, snami, odnajdywaniem wewnętrznej nawigacji, osiąganiem celów życiowych. Więcej 

Chcesz umówić się na sesję telefoniczną ze mną? Napisz: farida.sorana@gmail.com 🙂

 

lub skorzystaj z formularza kontaktowego:

 

3 odpowiedzi »

  1. Dzień dobry. Czy przekraczanie swoich wzorców w rzeczywistości fizycznej, powinno odbywać się swobodnie? Dla przykładu: W pewnych sytuacjach które wywoływały u mnie duży stres i reagowałem schematycznie, teraz potrafię postąpić inaczej, tak jak czuję. Są jednak sytuacje, związane z cieniem który jest mi znany, ale nadal powodują duży stres i napięcie. Czy w drugim przypadku, robić coś na siłę, czy może oznacza to, że nie do końca prześwietliłem swój cień?

Odpowiedz na Pitr Brzezina Anuluj pisanie odpowiedzi

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s