duchowość i rozwój osobisty

CUDA, KTÓRE NIE NADCHODZĄ

Hefajstos3

Poszukujemy w branży rozwoju osobistego rozwiązań naszych problemów życiowych.  Dla przykładu – po raz kolejny jestem w relacji z człowiekiem, który okazał się toksyczny. Zamiast tu i teraz zdecydować, czy chcę kontynuować ten związek czy też nie, to znaczy mieć odwagę do samookreślenia się i podjęcia decyzji, w zamian poszukam metod zastępczych. Na przykład w różnych technikach wgłębiania się w podświadomość poszukam przyczyny moich wyborów i daną relację duchowo „przepracuje”. Wtedy partner się zmieni albo sam odejdzie, a następny człowiek okaże się bliźniakiem duchowym i będziemy żyć długo i szczęśliwie.

Niestety, ale osoba toksyczna nie musi wcale się zmienić pod wpływem naszej pracy wewnętrznej, ani sama nie odchodzi, jeśli karmimy ją swymi emocjami i jest jej dobrze. Najczęściej to my musimy przewartościować swoje życie i podjąć wybór siebie, zmienić kierunek życiowych w sposób realny. Mieć odwagę przeciąć więzy, zakończyć grę, a nie ją kontynuować w nieskończoność, zatracając swe życie. Tym jest duchowa wolność i odwaga, gdy własnymi rękoma podejmujemy zmianę, a nie czekamy na cud, który nie nadchodzi. Inicjacją jest odkrycie swych możliwość, odwagi do wyboru siebie, co w przypadku osób wrażliwych, w stylu „dawców” jest nauką potrzebnego, zdrowego egoizmu (ciemna strona mocy).

Nie tylko docieranie do przyczyn problemu, ale także używanie swej woli prowadzi do skutecznych rozwiązań. Oczekiwanie na cuda w wielu przypadkach nic nie da, to my musimy mieć odwagę, by je czynić.

Podobieństwa i różnicowanie

Inna rzecz jest taka, że wierzymy  iż przyciągamy nasze podobieństwa i odbicia, zapominając o tym, że oprócz niego istnieje prawo polaryzacji,  które dąży do zróżnicowania, co na poziomie „ja” odbierać możemy jako przeciwieństwa. Zatem spotykamy nie tylko ludzi podobnych sobie, z którymi dobrze się dogadujemy, ale też takich, z którymi wchodzimy w relację dysharmonijną, z powodu znacznego zróżnicowania osobowości, dążeń, odmiennych wartości itd.  Na przykład osoby bardzo wrażliwe, w stylu skrajnych „dawców” przyciągają osoby w stylu „biorców”, którzy mogę na ich wrażliwości żerować  i wykorzystywać. Są oczywiście dużo skomplikowane układy, w których obie strony są uwikłane w emocjonalne uzależnienie i na przemian stosują wobec siebie przemoc psychiczną, z pozycji kata i ofiary.

Rozłączanie i złączanie w innej konfiguracji

Nawet najbardziej rozwinięta jednostka, dalej ma w sobie warstwy świadome i nieświadome,  będzie też spotykać ludzi zarówno podobnych sobie, jak i niedojrzałych, nieświadomych. Z mroku i światła składa się życie. Duchowość nie wyeliminuje ani jednego ani drugiego, ale nauczy nas radzić sobie z układami dysharmonijnymi, czasem przez rozłączanie i złączanie ponowne, ale w innej, lepszej konfiguracji. Człowiek ma zatem prawo wyjść z relacji, która go zniewala i unieszczęśliwia , w której nie ma szans na zmianę i poszukać lepszej, bardziej pasującej do jego potrzeb i oczekiwań.

Nie da się kontrolować rzeczywistości fizycznej z poziomu mentalnego

Zatem, gdy uświadomimy sobie wzorce dziecięce i rodowe, a w efekcie – wzorce uniwersalne, wedle których postępowaliśmy, nic samo nie zniknie w naszej przestrzeni, albowiem nie ma takiej możliwości, by ją całkowicie kontrolować drogą mentalną. To my własną pracą, wysiłkiem fizycznym przekuwamy światło odnalezione w sobie, na zewnątrz. Stwarzamy mu dobre warunki, by nasza dusza mogła wyrazić się w świecie zewnętrznym.  Przepracowywanie siebie w nieskończoność, by zdarzył się cud samoistnej przemiany świata zewnętrznego, jest jedną z iluzją umysłu, a także nałogiem, w który wszedł. Cuda stwarzać mamy sami, własnymi rękoma, albowiem boskość może przemówić tylko wtedy, gdy człowiek gotowy jest wziąć za nią odpowiedzialność i przejawić w świecie w sposób realny, a nie być biernym jak dziecko. Innymi słowy boskość odkrytą wewnątrz, jesteśmy gotowi stworzyć też na zewnątrz (jak wewnątrz, tak na zewnątrz).

Przyjęcie świata takim jakim jest i nauka jego przemiany – czynienie postępu ludzkiego

Podróż duchowa prowadzi w efekcie do normalności, przyjęcia świata takim, jakim jest, ale nie jest to tożsame z  BIERNOŚCIĄ wobec niego, wręcz przeciwnie.  Różnicą istotną stanowi to, że tenże świat i jego energie dobrze poznaliśmy i umiemy sobie z nimi radzić, albowiem odnaleźliśmy je także w sobie. Świat magicznie się nie zmienia, gdy w nas kwitnie miłość duchowa, albowiem wciąż będzie w nim zarówno porządek (symbolizujący to wszystko, co sobie uświadomiliśmy jako ludzkość) jak i chaos (nasze atawistyczne instynkty i zwierzęce wzorce budzące się pod wpływem okoliczności).  Świat możemy zmienić tylko i wyłącznie czyniąc postęp – czyli odróżniając, co jest korzystne dla jednostki i zbiorowości, a co działa dla życia destrukcyjnie, powodując niepotrzebny ból i cierpienie.

Duchowość, która kieruje się Miłością, pragnie dobra ludzi, nie ich cierpienia, dlatego uczy, jak żyć w zgodzie ze sobą i innymi, nie naruszając niczyjej godności osobistej, panując nad swą skłonnością do agresji i szkodnictwa.

Używanie swej woli – prawdziwe przepracowanie wzorca podświadomości

Dla przykładu – żeby zrozumieć, dlaczego wciąż jesteś raniony przez toksyczne kobiety w swym życiu, dojdziesz do bólu z dzieciństwa, w relacji z matką. Głębiej okaże się, że przodkowie powtarzali ten sam skrypt. Później zrozumiesz, że to uniwersalny archetyp maleficznej żeńskości, którą ja osobiście nazywam Lilith, ale ma ona różne nazwy na całym świecie. To po prostu ciemna Bogini, obecna jako pewne wzorce postępowania w każdym z nas, które transformujemy, czyli odkrywamy w nich pozytyw – jak słusznie postępować. Dzięki temu odkrywamy moc radzenia sobie z ciemną stroną żeńskości, nie oczekując, że transformacja samoistnie nastąpi, tylko biorąc życie w swe ręce i ucząc się używać swej WOLI w relacji z osobami, które tą energię reprezentują.

Po to masz wolę, byś mógł samodzielnie, na podobieństwo boskości, kształtować swój los. A zatem, duchowość prowadzi do nauki rozróżniania energii i świadomego wyboru, którą energię chcesz karmić i rozwijać w swym życiu, a które nie. Przykład praktyczny:  jeśli decydujesz się na związek z człowiekiem o zupełnie innej wrażliwości od ciebie, czy nawet jej braku, nie dziw się, jeśli z czasem odsuniecie się od siebie, nie będziecie potrafili dogadać w wielu podstawowych sprawach życiowych. Szukać po raz kolejny przyczyn tego niedopasowania  w sobie, a potem w głębszych warstwach jestestwa, mimo, że dobrze poznałeś już swe programy i skłonności, nie ma na tym etapie sensu. Po prostu przyjmij fakt, że sam tak wybrałeś, mimo, że znałeś konsekwencje tego, bo już wcześniej wychodziłeś z relacji podobnego typu. Był to więc wybór nieświadomy, naiwny, idealistyczny, bo wierzący w to, że dana osoba się zmieni, gdy będziesz dla niej lepszy, gdy jej wybaczysz w sercu. Oczywiście nic takiego najczęściej nie następuje. Jeśli dana osoba nie widzi swych błędów i tego, jak czyni komuś cierpienie, to choćbyś wzniósł się na wyżyny Chrystusowego wybaczania, ta osoba dalej będzie postępować tak, jak postępuje. Żaden cud się nie wydarzy, jeśli dana osoba tego nie chce. Dlaczego ? Bo ona też ma swoją wolę, której nie jesteś w stanie kontrolować.

Prawo wyboru

Na przyszłość, umiejąc już rozpoznać różne energie ludzkie i wiedząc już, jakie są konsekwencje swych wyborów, nauczyć się warto przyjmować postawę aktywną wobec życia i napotkanych ludzi. Ty decydujesz, w którą stronę iść, w którą relację wejść. Wybieraj te, które dobrze rokują, jest przepływ energii w obie strony, na poziomie umysłu, serca i ciała. Unikaj tych, które są powtórzeniem Twoich wcześniejszych traum. Naprawdę nie musisz udowadniać ani sobie ani światu jakim jesteś bohaterem, przechodząc przez kolejne piekła. Od ról uzależniamy się, i tylko praktyka uważności i bycia obserwatorem swego wnętrza i zewnętrza pomoże nam wyjść z ograniczających programów i przekonań, jakie dawno temu przyjęliśmy w obliczu kryzysu.

Prawo do szczęścia

Nie znam bardziej skutecznej duchowości od tej, która nie boi się używać zdolności rozróżniania, oceny, intuicji, wniosków na przyszłość, a w efekcie WOLI – tej prawdziwej, wynikającej z duszy, która wcale nie chce cierpieć. Dusza chce być szczęśliwa i spełniona w materii. Naszym obowiązkiem jest nauczyć się tego szczęścia, a nie umartwiać w imię masochistycznej filozofii, która sankcjonuje zło i każe nam tkwić w destrukcyjnych układać, cierpieć w imię rzekomego zbawienia czy przepracowania karmy. Karmę przepracuje się wychodząc poza jej zniewalające wzorce, czyli poszerzając perspektywę i wybierając TU I TERAZ, że JA TEGO NIE CHCĘ, więc WYBIERAM inną drogę. Tym jest wolność i wybór miłości do siebie – podstawa miłości do innych.

Faza wdechu – poznawania duchowego i wydechu – materializacji naszych idei

Wybór ma być materialny, faktyczny, a nie tylko mentalny. Podróż duchowa to poznawanie swej przeszłości – podświadomości i jej programów – dziecięcych, rodowych, i bardziej uniwersalnych – zwierzęcych. Nazywam to fazą „wdechu”,  zanurzenia w sobie. Potem następuje „wydech”, wyjście na zewnątrz, do świata materii. W świecie rzeczywistym, z całą wiedzą o sobie, trzeba nauczyć się realizować swą duszę. Wzorce przepracowujemy zatem mentalnie, a potem REALNIE, ucząc się uwalniać z wszelkich destrukcyjnych układów, by dusza mogła być wolna i tworzyć Miłość prawdziwą, a nie zniekształconą i bolesną. Duchowość dąży do ucieleśnienia boskości tutaj na Ziemi, zgodnie z kierunkiem emanacji – od idei do jej urzeczywistnienia. Czynimy to własnymi, świadomymi WYBORAMI. Tym jest cud prawdziwy – nasza przemiana z biernych dzieci błądzących we mgle i wierzących w różne iluzje, którymi karmi się ego, w dorosłych duchowo ludzi, którzy potrafią trafnie rozpoznać naturę rzeczy, odważnie nazwać po imieniu co jest „dobre” (korzystne dla siebie i innych), a co „złe” (niekorzystne). Tylko  w oparciu o tę wiedzę, można dokonywać samodzielnych wyborów, kreując lepszy los.

Farida Sorana

doradca i przewodnik duchowy, nauczycielka metody rozwojowej „Integracji duszy” – sztuki świadomego życia.

 

 

 

 

 

16 odpowiedzi »

  1. Co sądzisz o serii Zelanda Transerfing rzeczywistości ?
    Właśnie one się dość różnią od podejścia prawa przyciągania, czyli cały model wahadeł jak on to nazwał.
    Jeśli za bardzo się emocjonujemy, zbytnio np. wychwalimy że nam coś się udaje, nadmiernie to wahadła zaraz nam pokazują gdzie miejsce i robią tak aby ustabilizować poziom energii, więc zrobią psikusa.

    I podejście nie jak marketing PP tylko szukanie celu duszy, jeśli dusza i umysł grają jedną pieśń czy taniec to znaczy, że to jest to gdzie mamy podążać.

    • nie znam niestety, tu na blogu opowiadam o własnym doświadczeniu i obserwacjach zarówno wymiaru ducha jak i materii. Ale dążenie do zdrowej równowagi jest podstawą świadomego życia. Przykład wahadeł sprawdza się w życiu, ale nie zawsze tak dosłownie, że jak pomyślę o szczęściu to zaraz dla odmiany doświadczę nieszczęścia. Nie wszystko działa tak dosłownie i też sztuka by rozróżnić różne prawa rzeczywistości a nie wszystko podporządkować jednemu. Co do odkrywania duszy, jak najbardziej się zgadzam,, wiele tekstów temu poświęciłam, sama pracuję autorską metodą integracji duszy, czyli właśnie odkrywanie swojej prawdy, scalaniem siebie i odwaga do wyrażenia zarówno swych jasnych jak i ciemnych potencjałów w sposób świadomy.

      • Właśnie czytam drugą część transerfingu, pisze dokładnie to samo co Ty, tylko inaczej: prawa duchowe są w końcu niezmienne, a tylko język i metody różnią się od siebie i to jest normalne 🙂 Super jest, tak jak Twoja metoda i jak prawo przyciągania, które w transerfingu jest rozwinięte zgodnie z jego prawdziwą naturą. Ściskam w nowym roku!! Fajnie, że piszesz, dziękuję!! :-*

      • Ok zaraz to jak to zrobic to co nazwałaś w tym tekście

        „Prawo do szczęścia

        Nie znam bardziej skutecznej duchowości od tej, która nie boi się używać zdolności rozróżniania, oceny, intuicji, wniosków na przyszłość, a w efekcie WOLI – tej prawdziwej, wynikającej z duszy, która wcale nie chce cierpieć. Dusza chce być szczęśliwa i spełniona w materii. Naszym obowiązkiem jest nauczyć się tego szczęścia, a nie umartwiać w imię masochistycznej filozofii, która sankcjonuje zło i każe nam tkwić w destrukcyjnych układać, cierpieć w imię rzekomego zbawienia czy przepracowania karmy. Karmę przepracuje się wychodząc poza jej zniewalające wzorce, czyli poszerzając perspektywę i wybierając TU I TERAZ, że JA TEGO NIE CHCĘ, więc WYBIERAM inną drogę. Tym jest wolność i wybór miłości do siebie – podstawa miłości do innych.

        Faza wdechu – poznawania duchowego i wydechu – materializacji naszych idei

        Wybór ma być materialny, faktyczny, a nie tylko mentalny. Podróż duchowa to poznawanie swej przeszłości – podświadomości i jej programów – dziecięcych, rodowych, i bardziej uniwersalnych – zwierzęcych. Nazywam to fazą „wdechu”, zanurzenia w sobie. Potem następuje „wydech”, wyjście na zewnątrz, do świata materii. W świecie rzeczywistym, z całą wiedzą o sobie, trzeba nauczyć się realizować swą duszę. Wzorce przepracowujemy zatem mentalnie, a potem REALNIE, ucząc się uwalniać z wszelkich destrukcyjnych układów, by dusza mogła być wolna i tworzyć Miłość prawdziwą, a nie zniekształconą i bolesną. Duchowość dąży do ucieleśnienia boskości tutaj na Ziemi, zgodnie z kierunkiem emanacji – od idei do jej urzeczywistnienia. Czynimy to własnymi, świadomymi WYBORAMI. Tym jest cud prawdziwy – nasza przemiana z biernych dzieci błądzących we mgle i wierzących w różne iluzje, którymi karmi się ego, w dorosłych duchowo ludzi, którzy potrafią trafnie rozpoznać naturę rzeczy, odważnie nazwać po imieniu co jest „dobre” (korzystne dla siebie i innych), a co „złe” (niekorzystne). Tylko w oparciu o tę wiedzę, można dokonywać samodzielnych wyborów, kreując lepszy los.”

        No Właśnie ,prawo do szczęścia, realizacji w materi, chce wszlekie cele i fanaberie spełniać w mgnieniu oka!! W dupie mam minimalizm, pochodną masochizmu ubogiej duchowości… Pierdole to, za dużo guru nawołujących do bezsensownego ubóstwa a potem jak KK chetnie w skrycou te twoje,, wyrzeczone dobra ” przyjmą no bo,, nie moga sie zmarnować ” hehe a ze guru,, mondzejszy” i ze niby odporniejszy od ciebie na te zapędy ,, strasznego ego” i to ego twoimi odrzuconymi atrybutami zasili właśnie wbrew nomen omen swoim dulszczyznowym i daraczeniowym godnym religi podejściem, ale to co. Metfami technikami które w ustocie zmieniając asoekty wnetrza biorac pod uwage fizykę kwantea i to ze nasze myśli rezonuja z przestrzenią tak lub inaczej i se przyciąga cos, albo kwestie czasu duchowego ze otrzymujesz cos w sposób inny niż stricte fizyczny mimo bycia w tej fizyczności (nie ima cię czas), co ty na to?

    • Farido, co z tematami MILABi ze jesteśmy bydłem dla obcych w eksperymentach itd.???

      POZAZIEMSKI CZYNNIK

      Pozaziemski czynnik jest realny. Biorą w tym udział ludzie – używając rzeczywistości wirtualnej, oraz implantów itp.,- pracują z nimi realne grupy pozaziemskich istot, które wykonują , uprowadzenia również fizycznie lub astralne ludzi do własnych celów. Niektóre tzw. uprowadzenia służą temu, co znane jest jako „zbiór jaj” celem zachowania gatunku , niektóre są dla eksperymentów kontroli umysłu, niektóre tylko dla implantów, które nie zawsze są zakładane dla celów śledzenia kogoś, ale aby można było się połączyć astralnie z uprowadzoną ludzka istotą po fizycznym uprowadzeniu a do tego mają one wpływ na stan umysłu i energii.

      Ludzie są używani przez istoty, które nie dbają o ludzką suwerenność – ani człowieka w ogóle. Jesteście w tedy tak samo dla nich narzędziami lub źródłem żywności, jak konie i krowy dla Was. To rozgrywka wzajemnych podchodów i manipulacji, w której każdy stara się wykorzystać innych do własnych celów, które mają związek z całkowitą kontrolą umysłów populacji całej planety – by służyli jako zniewoleni.
      Od dawna istnieje ten projekt jako doświadczenie kontroli umysłu, wirtualnej rzeczywistości, zaimplantowanej pamięci czy też prawdziwego uprowadzenia, jest to, że te istoty to robią.
      Są nacje które wyjątkowo brutalnie obchodzą się z ludzmi parapsychicznie , są również wyjątkowo brutalni jako gatunek i nie obchodzą ich ludzie. W ogóle nie mają żadnej empatii, cały czas wykorzystują i manipulują Wami poprzez takie siły, które znacie nawet jako jako miłość i troska o innych ( jeśli tylko służy to ich celom).

      Jesteście źródłem pożywienia w kategoriach energii emocjonalnej, posiadają nie wyobrażalną technologię, mają technologię, która wykorzystuje ludzkie energie do innych celów związaną nawet z okultyzmem i magicznymi praktykami, które uznajecie za coś oczywistego – hmmm ludzie nie zdają pytań, poprzez kogo i skąd te rytuały się wzięły. Zachęcam wszystkich, abyście sprawdzili dwukrotnie dziedzictwo każdej okultystycznej szkoły i z kim są ci ludzie powiązani.

      Są to także byty zmieniające kształt (shapeshifting) – ale nie tylko istoty Djinn, pogrywają z Wami w astralnych światach i na inne sposoby te istoty są pod bezpośrednim wpływem także innych istot, ponieważ tworzą wtedy specyficzne wzorce energetyczne i umysłowe do tworzenia ludzkich agentów dla swych celów. A ostatecznym celem jest kontrola – kontrola napędza Draco oraz podwładnych im Syroniusom , Nectracicusom oraz Reptilian .

      Nie opisałam i nie wyjawiłam Wam jeszcze na temat roli, jaką „Istoty Cienie” i „Djinn” odgrywają w kontroli i manipulacji rasy ludzkiej. Pewnie kątem oka czasami co wrażliwsi możecie je dostrzec podczas swoich doświadczeń zaobserwować te istoty .

      Istoty Cienia ściśle współpracują z Szarymi, Modliszkami, Draconami oraz innymi gadzimi istotami. Mają swój własny program, i uważają Ziemię za swoją- Mają żywotny interes w manipulowaniu ludźmi – posuwając się aż do duchowej wojny, która jest rozgrywana od tysiącleci. Djinn mają formę dymu i są zbudowani z ognia – w kategoriach plazmy. Są bardzo inteligentni mają również ogromny wpływ na szkoły magiczne, jak i szkolenie ludzi. Magia Enochiańska i Solomoniczna ma wiele wspólnego z Djinn.
      Są oni używani do szkolenia Was psychicznie – jako dzieci , a także obserwują Was w warunkach domowych … częściowo zaprzyjaźniają się z Wami, a po części są brutalnymi nauczycielami. Uczą i maniupulują Was dla swoich potrzeb .

      Poprzez zdolności parapsychiczne oraz poprzez scenariusz „walki lub ucieczki” z tymi istotami, tak naprawdę powodują późniejsze problemy z czakrami.
      Wtedy dzieją się dla Was dziwne rzeczy. W ogólnej perspektywie jest to jest to dość przerażające . Technologie portali i technologie Djinn są przedmiotem tajnych badań , ale Wam o tym nikt nie mówi i nikt Was nie informuje.

      W pewnych ludzkich rodach hybrydowych, istnieją ukryte metafizyczne zdolności. W kontekście rytualnych i / lub technologicznych aspektów całego oprogramowania w jaki sposób energie / częstotliwości z systemu czakr u osób poddanych , zostają podłączane i jak te częstotliwości są wykorzystywane dla agend kontrolerów.
      Ujawniam Wam bardzo rozległy temat sam w sobie. Jesteście istotami wielowymiarowymi cały czas to powtarzam i jesteście używani jako magiczne narzędzia w sposób niezrozumiały dla większości ludzi ze względu na te zdolności. Mówiąc krótko, jesteście niczym więcej, niż magicznymi narzędziami do manifestacji życzeń mistrzów, którzy trzymają Was jako niewolników w tych programach- niczym rytualny sztylet lub magiczna różdżka, za pomocą których rozkazują energiom dla osiągania swoich celów.
      Ludzie cały czas są podłączeni do systemu energetycznej sieci i macie też możliwość używania jej dla Waszego najwyższego dobra, aby uzdrawiać i stać się jakby bogami dla Was samych.
      Te programy korzystają z tych możliwości dla rządowej i obcej agendy.

      Dużą rolę odgrywają w tym portale i podróże w wielowymiarowe oraz podróże w czasie, oparte częściowo na tym, co znane jest jako magiczna alchemia w odniesieniu do proporcji pomiędzy czasem i energiami wytwarzanymi przez poszczególne czakry, a także związkiem Symbiontu- duszy ludzkiej.
      Energia seksualna także jest tu kluczowa . Jest to czysta energia tworzenia, nie służy tylko do prokreacji czy do tworzenia przetrwania gatunku lub innych gatunków , wykorzystana w odpowiedni sposów manifestacji rzeczywistości nawet w kwestii seksualnej manipulacji ludzkiego gatunku, zwłaszcza manipulacjami energii Kundalini przez szaraków.

      Otwieranie Gwiezdnych wrót i portali, ma dużo wspólnego z kontrolą wielowymiaru i czasu i możliwością manifestowania woli tych między wymiarowych sił, na Waszej linii wielowymiaru częstotliwości i czasu, jak również podróży z wymiaru do wymiaru jako osobowości działające tylko w niektórych wymiarach, które są dostosowane poprzez programowanie do działań na innych systemach i planetach. To dlatego tak wiele osób empatycznych przechodzi programowanie- to jest część energii, której potrzebują by mieć moc manifestacji pod własną kontrolą w obecności istot pozaziemskich, gdzie potem te osoby często przejawiają metafizyczne zdolności, takie jak przechodzenie przez obiekty stałe, możliwość łączenia się z technologią innych istot , telekineza itd. wielowymiarowych i parapsychicznych możliwości i ich alter osobowości?

      Wiele z Waszych pierwotnych zdolności metafizycznych zostało znacznie zwiększonych poprzez wykorzystanie manipulacji genetycznych – w takiej czy innej formie. Niektóre technologie ET będą działać tylko w stosunku do określonej grupy genetycznej lub gatunku i żeby osoba mogła korzystać z tej technologii, muszą być wprowadzone zmiany genetyczne u danej osoby.
      Nawet zmiany na poziomie zmian w DNA, aby móc rozmawiać i pracować z niektórymi grupami ET i ich technologią.

      Jako rezultat tych modyfikacji genetycznych, to znacznie zwiększone możliwości w zakresie telepatii, zdalnego widzenia itp. (co jest bardzo przydatne dla wojska jak i ET). Istnieją również implanty, które mają wpływ na te zdolności i mogą je zablokować kiedy nie są używane przez obcych lub wojskowych, co jest bardzo frustrujące- zwłaszcza macie wspomnienia lewitacji a okazuje się to niemożliwe w „normalnym” dniu.
      Alter-osobowości odgrywają tu taką rolę, że niektóre z nich są implantowane lub stworzone poprzez powiązania czakr ( chodzi o „mieszanie” energii z czakr i stworzenie określonego wzorca osobowości) . Na przykład, wyższą jaźń, gdzie jest struktura genetyczna lub kod dla lewitacji poprowadzona jest do splotu słonecznego i przeprowadzona przez szereg kanałów energetycznych, aby znaleźć drogę przez ciało, która aktywuje tę zdolność.

      Ale część problemu wynika z blokady oraz kontroli umysłu blokującej tą alter-osobowość, poprzez którą można by było uzyskać dostępu do tej umiejętności. Kolejną część problemu stanowią implanty blokujące konkretną umiejętność. Będąc w danej alter-osobowości, jako umiejętność lewitacji i nawet pamięć tego, z zablokowaną alter-osobowością , a także z aktywnym implantem, uaktywnienie tej zdolności jest na tą chwilę prawie niewykonalne.

      Dlatego też, Rożne alter-osobowości są tworzone poprzez konkretne meridiany, poziomy czakr i kanały- by były w stanie wykonywać poszczególne zadania. W zależności od potrzeb mogą przywołać więcej niż jedną alter-osobowość, ale całą grupę alterów potrzebnych do wykonania konkretnego zadania.
      Dlatego scalanie równych alter-osobowości jest kluczowym czynnikiem w uzyskaniu dostępu do Waszych zdolności, jak również przełamania blokad implantów.
      W czakrach umieszcza się eteryczne implanty wyglądające jak cylindry. Znacznie zwiększające niektóre parapsychiczne zdolności poprzez czakry, ale zawierające jakby również alter-osobowości.

      Urządzenia te są zamieszkiwane( zawierają) pewne byty- w tym istoty cienie- gdy nie są używane. W pewnym sensie jest to podobne do dżina czy „istoty cieni” umieszczonego w butelce ,nie tylko takie istoty są w ten sposób wykorzystywane.
      I tak pewna alter-osobowość jest tak aktywowana i uczona. Może to po części wynikać ze względu na wiele interakcji jakie są z tymi istotami na przestrzeni istnień , jak również to, że podłączenie i podczep jest energetyczny i pochodzą pierwotnie od istot z innych światów i wymiarów.

      To aspekt wibracyjny danych częstotliwości który ma wpływ na DNA.
      To są bardzo ważne aspekty tej wiedzy i warto się im przyjrzeć i zrozumieć, jako część tego procesu. W tym kontekście , jako że są inną formą programowania energetycznego, zwłaszcza dla stanów umysłu i dysocjacji.
      Wiedzą o tym ci, którzy praktykują pewne formy mantr i stanów transowych, wytwarzanych i produkowanych w dużym stopniu przez magów transowych dla inwokacji, w obrzędach magicznych.

      Niektóre osoby czują, że mają coś w rodzaju pewnego implantu lub mikroprocesora, który pomaga im zrozumieć pewne zasób wiedzy do pewnego momentu poprzez obcych alter-osobowości tak więc zostają w Was zgrywane informacje , ale też zwyczaje, maniery, zachowanie.
      W odniesieniu do pochodzenia ziemskiego, jesteście używani do zadań w tym świecie tam gdzie zajdzie potrzeba. W tym tajnym nawet oprogramowaniu niektórzy są wykorzystywani – w zabójstwach w grupach o charakterze mafijnym , gdzie takie umiejętności są jak najbardziej przydatne ( a także znajomość wszelkich zwyczajów związanych z konkretną grupą kulturową) ale także, że są zgrywane w Was dane, które pomagają uzyskać dostęp do tych informacji.
      Istnieje pewna liczba tzw. czarnych programów wykorzystujących osoby do i z programów MILAB i Monarch. Niektóre programy się nakładają, niektóre z nich trwają równolegle w stosunku do innych. Jednak wielu MILABom wydaje się, że to, co obserwowali i sposób, w jaki zostali zaprogramowani jest „Szczytem” doświadczeń MILAB. Ten absolutystyczny i dogmatyczny tok myślenia sieje nasiona rozgoryczenia i dysharmonii. Piszę już o pozostawionej Ziemi tajnej technologii w MILAB.
      Z karmicznej perspektywy użyteczności także poprzez ocenę rodowych linii genetycznych o których także pisałam w przekazach .

      To są pewne kryteria, które analizują. Zarówno wewnątrz programów – jak i poza nimi – wystawiali Was przeciwko sobie, poprzez wiedzę o Waszej źródłowej osobowości. To wszystko jest niczym innym jak rozpoznawaniem źródłowego wzorca osobowości i duszy oraz jak tym manipulować dla okreslonych celów lub agendy
      W Doświadczeniach MILAB nie da się powiedzieć, co jest „szczytem szczytów” kontrolowanych doświadczeń. Tak wielu z zostało użytych w tak wielu wymiarach i formach- z różnych powodów- że trzeba to było brac pod uwagę i z uwagi na różnorodność i unikatową perspektywę, jak i subiektywną interpretację wydarzeń, przez jakie byli uprowadzeni i rekrutowani .
      .
      Istnieją aspekty MILAB z których robi się sensację . W szczególności wielu mężczyzn pośród MILABów myśli o sobie, jako „Super Żołnierzach”, zapominając ze sami byli używani jako niewolnicy kontroli umysłu, wspomagając agendę szkodliwą dla przetrwania ludzkości. Takie nastawienie spowodowało wiele wewnętrznych konfliktów wśród „Ruchu wolności” Kontroli Umysłu.
      Zatem jest to coś więcej niż programami, czymś więcej niż tylko „Super Żołnierz”, jednostką bojową „alfa” i „omega” – będącymi określeniami jakich nie lubie używać, bo negują aspekt Waszego zniewolenia i tego do czego zostali zaprogramowani.

      Nikt nie jest sam w sobie „Monarchą lub „Super Żołnierzem”, gdyż wszyscy są kontrolowanymi umysłowo zaprogramowanymi osobami. Są czymś więcej niż tylko etykietą społecznego lub naukowego określenia .
      Zatem cały czas istnieje też walka duchowa w „ruchu prawdy” – co nie przyczynia się do tego, że sobie pomagacie wzajemnie. Cały ten „Ruch Prawdy” jest na pewno potrzebny, są w nim ludzie, którzy na pewno mają swoje własne cele i ustalają priorytety a także granice tego, co jest prawdą, a co nie jest. Zatem należy dogłębnie weryfikować czyjekolwiek twierdzenia. Trzeba wiedzieć, że ludzie potrzebują pomocy, że mimo wszystko mogą się uleczyć.

      Nie można od razu wszystkiego odrzucać ale nie można tworzyć ograniczenia, które nie pozwalają ludziom ujawniać swoich doświadczeń. Ci, którzy spławiają innych przypinając im nalepkę „Kontrola Umysłu”, nie uznają, że wszyscy jesteśmy na tej planecie kontrolowani umysłowo, próbujemy się uleczyć a prawda i tak wyjdzie na jaw. Dlatego apeluje „Użyjcie intuicji” – jest Waszą odpowiedzią w tym przypadku.

      Wiele razy trafiam na ludzi, którzy sabotowali moje energetyczne bezpieczeństwo, atakując mnie , celowo drenując moją energię i bezpieczeństwo i myśleli, że nauczą mnie czegoś, podczas gdy w rzeczywistości ,swoją nieuprzejmością i brutalnością pozwolili wygrać iluminatom .
      Nie można wyleczyć poprzez psychiczny atak lub zmienić nastawienie, opinie lub przekonania poprzez psychiczną wojnę, która sprawia, że stajecie się bardziej Draco niż sami Draco i pomagacie do tego iluminatom.
      Możecie ich pokonać, kiedy przynajmniej będziecie się wzajemnie szanować i czasami będziecie się zgadzać, co do tego, że macie inne zdania.
      Inne postępowanie przyniesie Wam wszystkim problemy i spowoduje większy brak zaufania wobec siebie.

      Odprogramować się, Uleczyć. Im bardziej te dwie rzeczy robicie, to tym bardziej scalacie swoje alter-osobowości odzyskując pamięć umiejętności oraz odblokowujecie swoje DNA. Nawet w kwestii implantów, nie ma powodu, dlaczego nie moglibyście przełamać ich działania by odzyskać swoje zdolności oraz pozbyć się ich – lub sprawić by stały się bezużyteczne.
      Naprawdę jesteście obdarzeni wyjątkowym darem.

      Wiadomym jest ze Oni potrzebują Was. Bez Was, ich agenda nie mogła by się zrealizować.

      Bo macie to czego im brakuje, a to jest Waszym największym narzędziem i obroną- a wiedza w tym zakresie jest mocą jaką można odzyskać.

      Oczywiście to kwestia indywidualna- aczkolwiek należy podejść do tego z rozwagą. Wprawdzie potrzebujecie więcej ludzi dających swoje świadectwa ale potrzebujecie także, by być przygotowanym na to, co może nastąpić- zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz i to już wkrótce

      Musicie być na to przygotowani. To duchowa wojna, jaka ma teraz miejsce jest pełna osobowości wszystkich form i kształtów, a ludzie nie zawsze zgadzają się z tym.

      Obecnie Wasze życie jest bardziej sci-fi niż powieści Sci-Fi lub film, a niektórzy poprzez utarte opinie i przekonania- kategoryzują rzeczy w taki sposób, w jaki czują się bezpiecznie.

      Faktem jest, że te rzeczy są prawdziwe i były przez wieki ale ludzie muszą się obudzić, więc jeśli to rozumiesz jako odbiorca przekazów które ujawniam i wciąż chcesz wystąpić, to jesteś wojownikiem, pomagającym przełamywać paradygmaty rzeczywistości.

      Trzeba również wziąć pod uwagę swoją pozycję społeczną i ocenić ją dokładnie.
      Wiem ze większość z Was i inni mają z tym problem . Czasami możesz stracić swojego przyjaciela i grupy przyjaciół, musisz się liczyć z tym, co pomyśli rodzina, jeśli się dowie. Nie każdy ma wspierające, troszczące się o niego osoby- w rzeczy samej to rzadkość.
      Nie chcę nikogo przekonywać przekazując Wiedzę a nawet zniechęcać- jestem daleka od tego, ale należy zachować ostrożność i rozważyć swoje stanowisko przed ujawnieniem – dla własnego bezpieczeństwa emocjonalnego, fizycznego i psychicznego.
      Należy także pamiętać, jak i sama doświadczyłam tego że ludzie nie zawsze są tak sympatyczni , a niektórzy jakby konkurowali z innymi badaczami tzw prawdy i doświadczającymi.
      Wasza historia i doświadczenia są cenne, traktujcie je poważnie , i upewnijcie się by znaleźć kogoś, kto szanuje Wasze doświadczenie i zeznania- oraz ceni Was jako osobę.

      Moje istnienie to kontakty spotkania i interakcje z nieludzkimi istotami z obcymi genetycznymi markerami które są dynamami , istotami astralnymi i eterycznymi elektromagnetycznymi … jak i zarówno ludzkimi na przestrzeni dziejów , jak i obcych w projektach. ze zdolnościami metafizycznymi w różnych alter-osobowościach, „deprogramerzy” lub badacze z dobrymi intencjami (ale niebezpieczną naiwnością), aktywują ataki paniki oraz autodestrukcyjne programy samobójcze.Ten rodzaj zachowania jest poza nawiasem, ale to dzieje się cały czas. Takie ataki dotyczą prawie zawsze .
      Podczas gdy większość krzykaczy- w Internecie czy Facebooku- to mężczyźni , niektórzy są kobietami będącymi artystami dezinformacji którzy specjalizują się w zwiększaniu urazów w oszczerstwa, rutynowe zniesławienia i obalania racji między sobą.

      Strzeżcie się ludzi, którzy są dobrze zorientowani w „badaniach spisków”, ale milczą o własnych doświadczeniach. Niektórzy z tych osób są artystami dezinformacji i mogą być kontrolowani umysłowo- ale są kontrolowani w celu atakowania i oczerniania tych, którzy przełamują programowanie, odzyskują wspomnienia i co najważniejsze, piszą i mówią publicznie o swoich doświadczeniach.

  2. dziekuje serdecznie z zimnej kanady, przepracowywuje ten tem wlasnie ze soba, tak pomogl me ten artykul,czakalam na cuda przez 3 lata by moj syn, lat 16 teraz , sie opanowal od zaczecia high school ze swoim zachowaniem i uzywkami typu maryska 4 razy na dzien. dodtakowo nie mialam zadnych romantycznych relacji prze ten czas tylko znajomych na przyjacielskiej stopie. w koncu wpadl mi latynowski kolega i myslalam ze universum mi dal „cod” w koncu odpoczac i zajac sie moimi kobiecymi potrzabami i podparciem od nowej znajomosci. no i co? latynowski 2 lata mlodszy cholpak( bo nie mezczyzna )w wieku 42 lat okazal sie dzieckiem ktrory kocha maryske tez, chociaz funkcjonuje i prace ma dobra, ale jest jest egoistycznym narcyzem. no i co. poztywne myslenie, wyobrazanie dobra dla mnie i dla mojego dziecka i osobistego zycia , wszystko nie mialo sensu…nie wazne jakie sa moje intencje, ja nie mam wplywu na nikogo dookola mnie, bo wolna wola jest i jak dziecko nie che chodzic do szkoly i jarac trawe caly dzien i zatracac sie , nic nie wskoram moja kochajacym sercem<3 i marzac o dobrym uczuciowym facecie ktory bedzie moim partnerem tez nie wyszlo, bedac wyrozumiala kobieta ktora daje wolnosc self expression dla osoby doroslej, wierzac ze universe w koncu mi pomorze jest totalna bajka, jestem naiwym koziolkiem i tyle 😉

  3. Droga Farido.
    Ze swego doswiadczenia znam ten stan w ktorym przy calym naszym wsilku idzie gdzies tam, hen hen…Trwalem w takiej relacji 13 lat i powiem Ci, ze „pod latarnia najminej widac”, Prawo przyciagania jest tematem baaaardzo szerokim, gdy skupiamy sie na tym czego oczekujemy, chcemy, wyobrazamy sobie nadchodzi moment, gdy dostrzegamy nasz wlasy falszywy osad…. Jednakze….gdy wejdziemy nieco glebiej i zobaczymy, ze kazdy nasz partner jest naszym lustrem, gdzie wszystko odbija sie jak w krzywym zwierciadle wszechswiata, mozemy dojsc do wniosku, ze to wszystko nie ma sensu, ze gdzies zagubilismy swe wlasne prawdziwe Ja, nie rozumiemy tresci, przekazu i nie przeszkadza nam to, ze jestesmy slepi… Moj zwiazek w ktory wkladalem cala moc mego jestestwa powoli, lecz nieublaganie zaczal skrecac w kierunku destrukcji. Brak zrozumienia, brak rozmowy, codzienne obowiazki przygniatajace z bezwzgledna konsekwencja, daly mi czas by wejrzec w glebie samego siebie. Pgubilem sie kompletnie i z tego „upadku” powoli powstawala nowa jakosc mnie samego. Slaby, spolegliwy, niezdarny i bez ambicji trwalem tak kilka lat zadajc sobie pytanie, gdzie ja wlasciwie jestem i co mam zrobic by odzyskac dawne poczucie sily i pewnosci. Takie pytania lamiace moja osobowosc zajmowaly moja glowe a moja firma upadala…. Zebrzac wciaz o nowe zlecenia nie widzialem, jak mna pogardzano, im bardziej pragnalem spokoju, tym mocniejsze kopniaki od zycia dawaly mi w skore. Az pewnego dnia wszystko sie zapadlo…. i narodzilem sie ponownie. Wstajac z kolan powiedzialem sobie, ze zmienic musze caly moj swiat…bol nie do wyobrazenia. Ale, ide dalej, prowadzony glosem serca, nie rozumu, udalem sie na banicje, poszukujac samego siebie. I wiesz? Odnalazlem, pozbylem sie nieprawdziwych obrazow, wyobrazen, imaginacji o sobie samym, stanalem nagi przed samym soba i powiedzialem do siebie: „Jestem Bogiem, Jestem Kreatorem Swego Przeznaczenia…” Te slowa zapadly mi na wiecznosc w mej duszy. Czas jaki mi dano bym zrozumial odwieczne prawo wszechswiata zostawilo starego mnie gdzies tam, w przeszloci i teraz, kiedy stanowie o sobie sam, niezalezny i spokojny, gdzie u mego boku jest osoba o ktorej nawet nie moglbym snic, dajac poczucie nieskazitelnej czystosci intencji, wiem, ze Twoja droga jest rowniez niesamowicie intensywna uczuciowo. Jak jezioro do ktorego boimy sie wejsc wiedzac, ze legendy o nim mowia, ze jest tam potwor zjadajacy kazdego smialka, ktory odwazy sie zaglebic w jego ton. Tymbardziej wejdz tam, rzuc sie na oslep a strach nigdy juz nie bedzie Cie niepokoil….tam wlasnie, na dnie Twego jestestwa jest ta prawdziwa JA, zwykle schowana i zagluszona przez rozum i jego skomlenie…. Zapraszam Cie za to, do niesamowitej podrozy poprzez pustynie wlasnych przekonan, jeziora watpliwosci i ocean niewiadomego, az dotrzesz do celu swej podrozy…. NAMASTE bratnia Duszo.

  4. Wydaje mi sie, ze wcale nie jest to Cud… to my sami, to nasz wewnetrzny swiat i jego przejawienie….polaczenie wszystkiego ze wszystkim….fizyka kwantowa i jej obecnosc w naszym zyciu. Pozrowienia.

  5. Myślałam, że nie znajdę już w sieci nic interesującego na temat duchowości. Cieszę się, że się myliłam. Podoba mi się, to co piszesz,

  6. Czy to pierwszy krok do odkrycia ze duchowość nie istnieje?

    Pobierz aplikację Outlook dla systemu iOS ________________________________

    • duchowość dla mnie istnieje, duch to wolność i samodzielność umysłu 🙂 i o tym jest ten artykuł, ale to cały proces by do tego dojść, wchodzi się w iluzje by potem odkrywać jej negację, etapów się nie przeskoczy.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s