duchowość

Uwolnić swój cień to uwolnić działanie.

slonce1

Życie w wymiarze mistycznym to wzbogacanie i jednoczenie duszy. To proces integracji wszystkiego, co znajdziemy w swoich lustrach – otoczeniu, ponieważ materia ucieleśnia naszego ducha. Przyszliśmy na świat w stanie nieświadomości i krok po kroku dzięki interakcjom z otoczeniem poznajemy i integrujemy cząstki siebie.

Wymiar duchowy inspiruje i prowadzi do przejawienia się światła w materii. Z kolei  materia prowadzi do wiedzy duchowej ukrytej w cieniu kolejnego poziomu. Nieustanne sprzężenie zwrotne między umysłem a światem wokół,  pokazuje co jest nauką człowieka na dzień dzisiejszy. Tam gdzie pojawia się kryzys, tam może być drogowskaz do pracy z własnym cieniem. Nawet jak zrobimy przed nim unik, to wróci w innej formie, to kwestia czasu. Powracający „demon” prędzej czy później zmusi nas do zajrzenia w niego i przemiany, bo to wyparta cząstka naszej duszy.

Do takiego podejścia trzeba dojrzeć, w sensie wziąć odpowiedzialność za własne cienie. W kontakcie z nimi zazwyczaj mamy ochotę uciec albo walczyć, egzorcyzmować, wypierać, zamiast przyjąć, że są naszymi ucieleśnionymi wzorcami i programami podświadomości, z którymi należy twórczo pracować i uwalniać pozytyw.

Tłumienie i modlenie się nie zadziała na dłuższą metę. Trzeba zrozumieć „demona”, którego się boimy, a nie zaklinać afirmacjami. Należy rozpracować go na poziomie konkretnych działań, które mamy wdrożyć w materii. Dlaczego ? Bo cień zachowuje się demonicznie z powodu uwięzienia w ciemności, a tą ciemnością w najgęstszej warstwie jest materia, jako symbol nieświadomości.

Dopóki grzebiesz się w przeszłości, to jesteś w jej wzorcach i emocjach uwięziony. A uwięzienie rodzi niekończącą się frustrację i bezsilność. Przychodzi taki moment, gdy musisz zamknąć to, co przeminęło i  spojrzeć w przyszłość.  Mieć odwagę przemieniać swoją rzeczywistość, a nie chować się w  postawie ofiary, wiecznie analizującej swoje krzywdy.

Po okresie wycofania się i poznawania mroków podświadomości, gdy już dojdzie się do Jaźni i odkryje światło w sobie, należy wyjść do świata, zaufać duszy i wyższemu prowadzeniu. Czas na PRZEKROCZENIE SWOICH WZORCÓW. Czas wejść w dorosłość i uwolnić odwagę do życia.

Dlatego, żeby przepracować negatyw w sobie, nie trzeba pokutować, umartwiać się czy też w nieskończoność kopać w przeszłości i szukać przyczyn problemu w  kolejnych wcieleniach duszy, karmie, rodowych historiach itd. One są przydatne na początkowym etapie rozwojowym, by nazwać pewne programy umysłu i zrozumieć jak funkcjonują. Natomiast wiedza o przyczynie wzorca wcale nie uwalnia od niego. Kolejnym krokiem jest podjęcie czynów. Życie jest odbiciem naszej rzeczywistości wewnętrznej i przestrzenią naszego wzrostu. Uwalniamy ducha nie tylko wewnątrz, gry pracujemy z archetypami, ale i na zewnątrz, w relacjach z ludźmi.

Przekraczamy swoje programy i towarzyszące im ograniczenia w rzeczywistości fizycznej, poprzez odważne zmiany w życiu. Demon odczytany symbolicznie, jest cenną wskazówką, dzięki której uzdrowisz siebie i swoje życie w tym obszarze, który on reprezentuje.

Problemy, które nas ukształtowały, w podejściu duchowym, stają się źródłami naszej mocy, przejawami naszej duszy. Wiedzę nabytą z cierpienia wykorzystujemy później do budujących działań na rzecz innych. By nie musieli cierpieć tak jak my. Tak dokonuje się postęp cywilizacyjny. Tak szerzy się na świecie wiedza, miłość i wolność.

O dojrzałości człowieka świadczy jego postępowanie i stosunek do innych ludzi.  Duchowość mierzy się skutecznością w materii. Uwolniony duch, to duch aktywny, który bierze odpowiedzialność za swoją przestrzeń. Wie, że wszystko czego doświadcza, jest wiedzą potrzebną do rozwoju. Nie ma tu przypadkowości. Jak duchowy alchemik najpierw wydobywa światło uwięzione w ciemności, a potem łączy je w harmonii tu i teraz, rozświetlając tą ciemność.  Integracja swojej ciemnej strony to uwolnienie jej potencjału w pozytywie. Finalnie prowadzi między innymi do większej asertywności, odwagi, zdrowego buntu i sprzeciwu wobec dziejącej się niesprawiedliwości.

Uwolniona energia z cienia służy do przeciwdziałania złu, co jest przekroczeniem uniwersalnego wzorca kat – ofiara, który generuje cierpienie. Uczymy się poszerzać naszą przestrzeń życiową a także ją chronić. Naszą wypartą agresję, którą wcześniej projektowaliśmy na swoje demony i życiowych katów, którzy nas nękali, wykorzystujemy teraz w pozytywie, by walczyć o słuszne sprawy i nie pozwolić się więcej skrzywdzić. Wewnętrzny kat staje się naszym największym obrońcą. O relacji kat – ofiara, napiszę więcej w następnym artykule.

1 odpowiedź »

  1. Dzień dobry. Czy przekraczanie swoich wzorców w rzeczywistości fizycznej, powinno odbywać się swobodnie? Dla przykładu: W pewnych sytuacjach które wywoływały u mnie duży stres i reagowałem schematycznie, teraz potrafię postąpić inaczej, tak jak czuję. Są jednak sytuacje, związane z cieniem który jest mi znany, ale nadal powodują duży stres i napięcie. Czy w drugim przypadku, robić coś na siłę, czy może oznacza to, że nie do końca prześwietliłem swój cień?

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s