duchowość

Kontakt z duchem boskim

Ducha boskiego nie możesz kontrolować, ale możesz nauczyć się otwierać Mu przestrzeń w swoim umyśle, albowiem jest twoją wyższą i zarazem zbiorową świadomością, w której funkcjonujesz jako dusza – stanowiąc Jego indywidualny, niepowtarzalny przejaw.  Odbierasz Go przez wewnętrzne widzenie, słyszenie, czucie, a także otoczenie zewnętrzne, bo jako „większy” duch , jest umysłem świata, wszystkiego, co istnieje w tobie i wokół ciebie.

Pozwól przepłynąć swoim myślom, wsłuchaj głęboko w siebie, zrób przestrzeń na wizję, głos, Obecność. Szczere intencje pozwolą Ci poczuć Jego/Jej odpowiedź. To może być migawka obrazu, myśl, a nawet dotyk, który poczujesz na swoich włosach, jak muśnięcie wiatru. On/Ona jest twoim natchnieniem, dialogiem z Boską Istotą, twoją nocą i dniem, twoją nieskończoną pustką, w której poszerzasz siebie, jak dziecko w łonie matki. Jest twoją najgłębszą miłością, marzeniem i tęsknotą, wszystkim czego szukasz, zarówno pod postacią Boga, jak i Bogini, Świadomości i jej Formy.

A potem obserwuj swoją przestrzeń, by podążać za Żywym Bogiem i Żywą Boginią. Będą do ciebie przemawiać przez sny, wizje, stany, a także ludzi, niesamowite sploty okoliczności, znaki w otoczeniu, tzw. synchroniczności. „Przypadkiem” zobaczysz pewne słowa w książce, którą „otworzysz” na odpowiedniej stronie, na której mieści się przekaz niezwykle trafny dla ciebie. Usłyszysz słowa piosenki dedykowane tobie, albo w internecie otrzymasz ważną wiadomość od bliskiej ci osoby.  Obejrzysz właściwy film we właściwym czasie, który da ci odpowiedź, której właśnie szukałeś.  Boskość rozmawia z człowiekiem nie tylko w jego wnętrzu ale też na zewnątrz – przez formy i byty materialne. Będąc czujnym i uważnym w swojej przestrzeni, poczujesz prowadzenie wyższe i opiekę. Zobaczysz Jego i Ją w snach pod postacią przewodników duchowych – męskich i żeńskich, zarówno jasnych, jak i ciemnych, którzy symbolicznie przekażą ci treści dopełniające twoje życie i odkrywające kolejne wskazówki i tematy „do przepracowania” z podświadomości.

Odkryjesz miłość Jaźni, która jest dojrzała i odpowiedzialna, zapierająca dech w piersi, ogrzewająca i spalająca również. Na tę miłość brak czasem słów, bo jest nie tylko rozkoszą dla duszy, błogością, ale też rodzicielską, nauczycielską surowością, pragnącą twojego wzrostu, złamania barier w myśleniu, pokonania ograniczeń, które trzymają ciebie w iluzji. Dlatego duch nie uchroni ciebie przed manifestacją twojej ciemnej strony i nieświadomości – czyli doświadczeniem tego wszystkiego, czego o sobie nie wiesz. Nie uchroni przed kryzysami, ale gdy będziesz gotowy – wskaże ci drogę do wolności i światła rozświetlającego najgłębszy mrok.

Istota Boska w procesie integracji nauczy ciebie samodzielności w przestrzeni. Uczyni twórcą na swoje podobieństwo. Dla duszy duch jest Mistrzem wskazującym Prawdę, a materia Mistrzynią prowadzącą do Mądrości – doświadczonej Prawdy. Życie, taniec ducha i materii staje się dla duszy przestrzenią doświadczania siebie, rozwijania swojej zdolności do relacji miłosnej na wszystkich jej poziomach.

A gdy dusza wyczerpie swoje cielesne paliwo, bo już w pełni wyraziła swoje możliwości w materii, wraz z jej ostatnim tchnieniem wrócisz do swojej wyższej emanacji, zaczniesz nową podróż  – w wymiar duchowy, by dalej uczyć się i wzrastać na podobieństwo Nieskończoności ❤ Dusza jest raczkującym dzieckiem Boga, ma w sobie Jego naturę, ale będzie ją odkrywała przez wieczność ❤

4 odpowiedzi »

  1. Dziękuję.

    W dniu wt., 7.11.2017 o 09:57 Ciemnanoc.pl napisał(a):

    > Farida posted: „Ducha boskiego nie możesz kontrolować, ale możesz nauczyć > się otwierać mu przestrzeń w swoim umyśle, albowiem jest twoją wyższą i > zarazem zbiorową świadomością, w której funkcjonujesz jako dusza – > stanowiąc Jego indywidualny, niepowtarzalny przejaw. Odbi” >

  2. Czasami mam wrażenie, że jak gdyby gram w jakąś grę z wyższą siłą i czasami nazywam ją Zeusem. On wie o wszystkim co robię. O wszystkim, w każdym momencie. Jak byłem nieco młodszy, to pojechałem ze znajomymi na południe po zwiedzać i po chodzić trochę. Zamki, muzea itp. No więc idąc samotnie obok starego kościółka – bo lubię się odłączać od grupy – położonego niedaleko sporego jeziora z zaporą wodną wpadło mi do głowy, żeby napisać na piachu coś z jajem, takiego trochę nawet złośliwego. I akurat wtedy dzwonnica, która stała obok obudziła się i zadzwoniła kilka razy. Odebrałem to, jako sygnał. I see you, you little motherf…
    I takie wydarzenia mi często towarzyszyły w zupełnie innych, czasami niebezpiecznych sytuacjach, np. na drodze ekspresowej itp. Zdarzało się, że miałem wręcz wrażenie bliskości tej siły, jakby była skryta tuż obok mnie za niewidzialną kotarą. Zacząłem rozpoznawać jej ruchy lecz zaraz mnie jakoś „upośledziła”, żebym nie był taki spostrzegawczy. Problemy zdrowotne to najniższy manewr, zagrywka poniżej pasa, na jaką ta siła się decyduje, gdy człowiek okazuje się być za cwany w stosunku do niej. Bogów nie oszukasz, you motherf… No i tak się zastanawiam, jak odróżnić ten właściwy rozwój, transformację ego od próby ucieczki z rzekomego matriksa i wycyckania bogów?

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s