byty duchowe

Czysty odbiór Absolutu – scalony Duch i Ciało

indeksPrędzej czy później, każdy adept poruszając się po poziomach astralno-mentalno-duchowych, awansując i zacieśniając więzy z bytami duchowymi, spotka się z istotą, która powie, że jest Bogiem. Pytanie, czy to prawdziwy Bóg?

Mistycy od zarania dziejów wpadali w te same pułapki, co mistycy współcześnie, warto więc sięgnąć do wiedzy, jaką nam przekazują w spuściźnie. Niewłaściwe ukierunkowanie duchowe, oddawanie czci istocie, która nie jest czystym obrazem Boga w Jaźni, sieje spustoszenie w umyśle i naraża na zniewolenie wszelkiego typu.  W monoteizmie jest wyraźnie zaznaczone, że to  „człowiek będzie sądził anioły”:

Czy nie wiecie, że aniołów sądzić będziemy? – l Kor 6, 3).

Co to znaczy? Ano to, że to rolą człowieka jest ROZPOZNAĆ , która z form duchowych jest czysta od cieni – iluzji – czyli zniekształceń jakie nakłada Nieświadomość człowieka (żeński pierwiastek umysłu) na dany aspekt Ducha Bożego czyli Świadomości (męski pierwiastek umysłu). Paradoks polega na tym, że integrując i scalając naszego Ducha poprzez praktyki wgłębiania się w ciemną stronę umysłu, gdzie uwięzione są jego wyparte aspekty pod postacią cieni, będziemy mieć do czynienia z coraz mniejszą ilością „negatywnych” bytów duchowych. Docelowo, wszystkie męskie byty symbolizujące męską emanację Absolutu – Ducha, połączą się w jeden umysł Boga – Logosu, a wszystkie żeńskie – symbolizujące Materię i Ciało (nieświadomość) połączą się w jeden umysł Bogini.  To dlatego właśnie Bóg mówi w Torze:

1. Nie będziesz czcił innych bogów poza Mną.
2. Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał ani służył. Ja jestem Pan, Bóg twój (…)

Przykazania te, umieszczone w Starym Testamencie nie zezwalają na kult pomniejszych bogów i ich wizerunków w cieniu Jedynego Boga. W praktyce duchowej, chodzi o to, że stan Duszy jest stanem scalonego Ducha i Ciała (Boga i Bogini) wedle wzoru 1+1=1.  Stan umysłu podzielonego, a przez to cierpiącego to mnogość różnych form duchowych, które symbolizują rozszczepionego Ducha i Ciało. Celem jest zatem integracja w umyśle wszystkich form (bytów) duchowych w  jedność wymiaru duchowego – jako umysłu Boga i jedność wymiaru cielesnego – astralnego, jako Formy, Ciała Bogini.

Bóg jako Logos,  męski pierwiastek kosmiczny symbolizuje jak napisałam wcześniej Świadomość Wszystkiego i z natury nie ma żadnej postaci ani wizerunku. A więc jest  spoza poziomu astralnego, mentalnego i duchowego, gdzie cały czas funkcjonują wyobrażenia, symbole i archetypy umysłów ludzkich, które tworzy Bogini.  Bogini jako szeroko pojęta Materia i Ciało, żeński pierwiastek kosmiczny, tworzy wszelkie formy fizyczne i niefizyczne dla aspektów Świadomości czyli Boga.  Bóg jako Źródło, pierwotna i czysta Świadomość jest ponad wyobrażeniem człowieka. Oczywiście możemy doświadczyć Jego obecności poprzez archetyp (formę, symbol, postać) na poziomie boskim (czyli poprzez Ducha – Pośrednika, Wyższą Jaźń) co opisuję w artykuleAlchemia Cienia – z upadłego Anioł”, ale jest to możliwe dopiero po zintegrowaniu Cienia  czyli rozbiciu wszystkich iluzji zniekształcających odbiór, które tworzy Nieświadomość. Każda praktyka duchowa polega na „przepracowaniu” nieświadomości, żeby właśnie dotrzeć do CZYSTEGO OBRAZU BOGA W JAŹNI.  Pewnych etapów po prostu nie przeskoczymy. Dlatego najlepiej być nieustannie uważnym i przyjmować perspektywę bezpostaciowości Boga, jako największej Tajemnicy i jednocześnie wyzwolenie ze wszystkich dualizmów, dzielących jaźń na wszystkich poziomach umysłu.

Tak samo rozpoznaje Islam oraz Sufizm, który traktuje Boga jako istotę nieopisaną, nie zrodzoną, nie mającą żadnej postaci, nieskończoną, będącą ponad czasem.

Dodatkowo,  Bóg w przeciwieństwie do zniekształconego odbioru istot duchowych, nie potrzebuje od człowieka rytuałów ani wypełniania jakichkolwiek warunków. Bóg z nieskończonej miłości dał wszystkim istotom wolny wybór i pozwolił im odejść. Czeka, aż sami Go zawołamy i będziemy gotowi do powrotu. To nie znaczy, że jest obojętny.   Dał nam wskazówki, jak postępować, by nie narażać siebie i bliskich na niepotrzebne cierpienia, ale czy z tych wskazówek skorzystamy – to już nasz wolny wybór wszak wolność jest najcenniejszym od Niego darem.  Nie jest prawdą, że Bóg karze i nagradza, bo Bóg  nie jest uwikłany w prawa rządzące wszystkimi rzeczywistościami od fizycznych po duchowych. On je stworzył po to, by pomóc człowiekowi się przebudzić, wyjść ze zniewolenia duchowego i zbliżyć do Boga. Jest to możliwe  wtedy, gdy człowieka dosięga jego własne piekło – czyli ucieleśnienie wszystkich wewnętrznych toksycznych wzorców, będących przyczynami tegoż zniewolenia i cierpienia, które każdy musi sobie uświadomić zanim stanie się od nich wolny. Niszczycielski ogień ma jednocześnie potężną moc oczyszczania i zbawienia – wiedzą o tym wszyscy mistycy, którzy przedarli się przez cierpienia własnego ego i podświadomości. Bóg stoi  ponad wszelkim dualizmem, jest niewypowiedziany. Jest doskonałą miłością. Człowiek może jedynie próbować badać i nazywać program, którego jest częścią, ale programista będzie zawsze należał do ekumeny innej niż całe stworzenie i niepojętej.

Bogowie czyli wszelkie byty duchowe, istoty itd  reprezentują podzieloną jaźń duchową człowieka, dlatego często wypowiadają się w liczbie mnogiej. Ich miłość jest niedoskonała i interesowna tak jak miłość ludzi. Nawet nie chcąc być dla ludzi toksycznymi, póki są w uwięzieniu w formie i póki nasz cień jest nieprzepracowany – będą powielać wzorzec toksycznej miłości zawarty w naszej podświadomości. A to dlatego, że odbieramy ich przez fałszywe projekcje i iluzje, będące efektem nieprześwietlonej podświadomości (niedojrzała Bogini).

Absolut nie jest sumą wszystkich bogów astralnych, ani sumą wszystkich umysłów ludzkich. Jednością wszystkich umysłów ludzkich, jest zbiorowy Duch człowieka, od którego wywodzą się wszystkie dusze, zbiorowa Wyższa Jaźń. Stan jedności ze zbiorową Świadomością  jest znany we wszystkich ścieżkach duchowych i wszędzie ma inną nazwę (np w chrześcijaństwie to będzie tzw Świadomość Chrystusowa, w kabale : Adam Hariszon  i tak dalej). Ale to nie jest osiągnięcie stanu Absolutu, tylko powrót do pełnej łączności z nim poprzez DUCHA i CIAŁO, BOGA I BOGINI. To nie zmienia faktu, że rozwój świadomości pozwala nam w sposób nieskończony zbliżać się do Absolutu.

Absolut jest innej natury, niż cokolwiek co znamy. Jest paradoksem, którego umysł człowieka nie ogarnie. Jest Tajemnicą, której nigdy nie uda mu zgłębić. Mając to na uwadze, nie dajmy się zwieść istotom duchowym, które próbują nas przekonać, że są Bogiem. Choćby robiły cuda i wiedziały rzeczy, które zadziwią. Pamiętajmy o tym, że Ducha odbieramy zawsze przez Ciało – czyli podświadomość człowieka. A podświadomość nieprzepracowana zawsze będzie odbierać Boga w sposób zafałszowany (przykładem jest np odbiór okrutnego Boga Jahve w niektórych mitach biblijnych).

Nawet Buddyzm, który nie uznaje osobowego Boga, rozpoznaje, iż forma duchowa może być iluzją. Żeby wyjść po za wszystkie iluzje (poziomy astralne, mentalne i duchowe, które są ekumeną umysłów ludzkich), należy przyjąć perspektywę Pustki (to symbol pustej podświadomości, czyli idealnej oczyszczonej z iluzji Bogini, dzięki której docieramy do czystego odbioru Boga). Pustka jest poza wyobrażeniem, bez postaci, nie da się jej zobaczyć, ale można doświadczyć poprzez Świadomość, która ją wypełnia. To jest właśnie stan pełni, nirwany, przebudzenie, komunia czystego Ducha w czystym Ciele (Pustki).

Taoizm rozpoznaje tak samo. Stąd słynne powiedzenie:

„Tao nazwane nie jest już Tao”

Oznacza to, że Bóg , który ma postać i jest opisany, nie jest już czystą Świadomością, tylko Duchem, odbieranym przez Formę.

Często w astralach, ponad siłami jasnymi i ciemnymi jawi się bóg świetlisty, mający postać człowieka, często złocistego albo słonecznego, jaśniejącego i pięknego.  Nazywa siebie Bogiem albo Źródłem, Shivą, Allahem czy Jahve, obojętnie. Zarówno ja, jak i wielu innych miało/ma z nim do czynienia i jest to to ZBIOROWA WYŻSZA JAŹŃ, zbiorowy Duch całego stworzenia.  Jest to pośrednik między Absolutem a człowiekiem.

Mimo wszystko trzeba pamiętać o właściwym ukierunkowaniu – nawet ten najwyższy zbiorowy Duch (zbiorowa Wyższa Jaźń) nie jest Logosem, tylko Jego przejawem. Pamiętając o tej zasadzie, nie wpadniemy w pułapki wzorca Boga jako toksycznego Rodzica, o którym piszę tutaj. Mając nieustannie poszerzoną perspektywę jesteśmy w stanie zawsze odwołać się do nieskończonego miłosierdzia Boga, które kocha każdą istotę duchową i każdego człowieka bez WARUNKÓW, czego ego na początku swojej drogi duchowej nie potrafi zrozumieć, bo życie nauczyło go czegoś innego.

Gdy jesteśmy niewłaściwie ukierunkowani na Boga Jedynego, gdy kieruje ego i chęć mocy, gdy nie mamy przepracowanych toksycznych wzorców, to astral w jaki wchodzimy będzie nosił wszystkie te cechy. Jeśli żyjemy w wewnętrznym konflikcie i podzieleniu, to istoty które spotkamy, będą wiernie odwzorowywać stan naszej podświadomości (nawet jeśli nie zdajemy sobie sprawę z wzorców wg których działamy – działa tutaj automatyczny mechanizm projekcji). To dlatego Budda powiedział:

Jak spotkasz na swojej drodze Boga/Buddę/Mistrza, zabij go„.

Oczywiście chodziło mu o rozpoznanie  iluzji z jaką mamy do czynienia w astralach. Nieustanna uważność i gotowość do demaskowania i obnażania prawdziwej natury form duchowych (aspektów, archetypów i wzorców naszego umysłu) jest konieczna, jeśli chcemy się rozwijać duchowo.

Droga do serca, do jądra naszej jaźni, iskry Boga w nas, ZAWSZE wiedzie przez ciemność, czyli nieświadomość. Nie nalezy być naiwnym zatem, zaczynając swoją przygodę z wymiarem niefizycznym, i wierząc bezkrytycznie w naturę bogów, których tam się spotyka, bo i tak patrzymy na nich przez pryzmat swojego cienia i podświadomości, która nakłada zniekształcone formy.

Dopóki nie rozpuścimy wszystkich projekcji (iluzji), jakie produkuje nasz umysł,  bogowie których spotykamy w astralach nie mają szansy ujawnić się w swojej rzeczywistej boskiej postaci – jako Wyższa Jaźń,  uniwersalny i zbiorowy Duch a jednocześnie najczystszy, unikalny symbol Boga dedykowany naszej Duszy.

5 odpowiedzi »

  1. Bardzo , bardzo dziękuję za ten blog. Identyfikuję się (niestety tylko intelektualnie, z dala od B’ga, z otchłani ciemnej nocy) z niektórymi osobami , które dzielą się perspektywą advaita jak T. Parsons, Lisa Cairns….jakoś wierzę w ich kontakt z prawdą. Język , który tu jest narzędziem jest mi jednak najbliższy i uruchamia cudowne rozumienie, oby nie tylko intelektualne pewnego dnia… może.. Pozdrawiam najmocniej Sama sobie zazdroszczę że jest jeszcze przede mną spora porcja bloga do przeczytania:)

  2. Dziękuję Ci bardzo za te słowa. Zgłębianie intelektualne natury człowieka, natury stworzenia, jest również drogą do Boga, jako, ze dzięki rozumowi potrafimy zrozumieć paradoksy. A paradoksy to nie tylko rozkosz dla intelektu ale też język duchowości. Duch to Logos – Rozum.. Pozdrawiam serdecznie 🙂

  3. Ten blog jest niesamowity. W jaki sposób i w jakim wieku zaczęłaś się zagłębiać w ten temat, w jaki sposób doświadczyć tego samego? Co było tego przyczyną ? To jest po prostu niesamowite, jestem pod OGROMNYM wrażeniem.

    • Witaj, każdy może doświadczyć tego jak zacznie pracować z archetypami w wymiarze duchowym, wgłębiać się w swoją ciemną, nieuświadomioną stronę umysłu – czyli podświadomość i uwalniać z projekcji swoje cialo duchowe czyli Ducha i Duszycę (wyzsza Jazn) Tyle, ze nie jest to przyjemny proces, ponieważ ego pracujące ze swoimi cieniami i demonami dowiaduje sie prawdy o sobie tym samym przezywa rozpad swoich iluzji i to jest bolesne 🙂 przyczyną mojej pracy i drogi duchowej byly po prostu nękania demoniczne doświadczane od wczesnego dzieciństwa, gdzie zadne standardowe metody typu egzorcyzmy, ochrony energetyczne itp nie pomagały (no bo sa tylko wyparciem albo niwelowaniem skutkow na krotką metę a nie prawdziwym uwolnieniem poprzez transformację przyczyn na poziomie nie tylko psychicznym ale duchowym), do tego wciągania w astral, manipulacje duchowe, toksyczne wzorce duchowe itd Wszystko o moich doświadczeniach duchowych i wnioskach opisuje w cyklu Klucz do Alchemii Upadłych – Mandala Cienia. Pozdrawiam serdecznie !

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s