Alchemia upadłych. Mandala Cienia

PARADOKS SZATANA

Kirsi Salonen: Satan

SPIS TREŚCI:

2. PARADOKS SZATANA

„Ja tworzę światłość i stwarzam ciemność, Ja przygotowuję zarówno zbawienie, jak i nieszczęście, Ja, Pan, czynię to wszystko” (ks. Izajasza 45:7)

O czym mówi powyższy cytat z Pisma Świętego ? W najszerszej perspektywie – każdy cień to wyparty aspekt Ducha, męskiej emanacji Absolutu czyli Świadomości. To jest to wszystko czego nie akceptujemy w sobie, w ludziach, na świecie jak również.. w Bogu. Bo Bóg nie jest dobry ani jasny, jakby to chciało widzieć ego człowieka, zresztą natura Jego stworzenia pokazuje to dosadnie. Bóg, jako męska, doskonała, inteligentna i nieskończona Świadomość Absolutu jest ponad schematami ludzi, ponad jasnością i ciemnością, ponad dobrem i złem. Jako doskonały Logos (Boski Rozum)  łączy w harmonii różne, przeciwstawne cechy i siły swojego Umysłu i używa ich w imię Miłości. Tego ograniczona, poblokowana świadomość ego nie umie zrozumieć, mając tendencję do wyboru jednego na rzecz drugiego, wiecznego dzielenia i rozdrabniania. Tymczasem jest jeden umysł Boga i Jeden Duch Boży (wyrażenie się tego Umysłu). Jego przejawy: zbawienie i niszczenie są dwiema, połączonymi stronami tego samego medalu. To w umyśle człowieka dokonuje się podział na jasne i ciemne, akceptowane i nieakceptowane, na Jezusa i Szatana, używając terminologii chrześcijańskiej, na dobrego i złego kosmitę wedle niektórych współczesnych teorii spiskowych, na wszelkie przeciwstawne sobie wartości, stany i siły, na bazie których powstały religie i ezoteryki. Na ego i alter ego  – jakby powiedział psycholog.

Cała sztuka, to dotrzeć do duchowych przyczyn cienia- czyli tego wszystkiego co Szatan i Jezuspostrzegamy w negatywie i wyjście z dzielącego jaźń dualizmu do poziomu harmonijnej jedni przeciwieństw, na podobieństwo doskonałej Świadomości Boga. Na tym polega wzrost, ewolucja świadomości człowieka, a nie na tym, żeby się zakotwiczać w jednym biegunie jakiejkolwiek perspektywy, bo wtedy zawsze będziemy tworzyć „cienia” czyli nasz Duch będzie podzielony a łączność z Absolutem niepełna.

Na schemacie poniżej opisałam aspekty, odsłony i etapy „upadku”  Ducha, który wniknął w Materię i  jest odzieniem wszystkich „upadłych”. Te Jego aspekty, które są uwięzione w żeńskim pierwiastku – Bogini (archetyp ziemi, pustki, nieświadomości człowieka),  stają się Cieniami indywidualnymi oraz Zbiorowymi wszystkich ludzi. Żeby to pokazać, użyłam archetypów religii monoteistycznych – związanych z imionami szatana i aniołów, ponieważ to w umysłach monoteistów nastąpił NAJWIĘKSZY ROZŁAM DUCHA a tym samym odrzucenie ciemnej strony miłości Boga – czyli Szatana. Nie mówiąc o tym, że mój Duch przejawiał się właśnie przez te symbole, jednocześnie pokazując pokrewne w innych kulturach. Bo aspekty Świadomości Boga są uniwersalne, różni się tylko odbiór przez umysł człowieka, a ściślej jego żeńskiego pierwiastka – Nieświadomości. Bo to ona nadaje formy i ucieleśnia swojego przeciwieństwo – Ducha. Dlatego mamy różne nazwy symboli, różne „ubrania” i formy postaci duchowych, które reprezentują ten sam przejaw Boga, odbieranego przez człowieka w sposób mniej lub bardziej rozwinięty.  W tym ujęciu można powiedzieć, że to religie monoteistyczne z chrześcijaństwem na czele dokonały największego rozwoju archetypów cienia. Z jednej strony przyniosło to patologie w postaci wyrzekania się swojej cielesności i seksualności, którą utożsamiono z grzechem i pożądliwością Szatana, co oczywiście odreagowano przez projekcję „grzechu” na kobiety (św inkwizycje, torturowanie czarownic itd) a z drugiej – osiągnięcie skrajności i poznanie do czego człowiek jest zdolny, jak zwykle przyniosło wzrost świadomości i postęp humanizacyjny.

Cień (Szatan, demon itd szeroko pojęta ciemna strona umysłu) symbolizuje WYPARTĄ ŚWIADOMOŚĆ DUCHOWĄ – INNYMI SŁOWY BRAK WIEDZY, AKCEPTACJI I MIŁOŚCI W DANYM OBSZARZE jaźni, życia, świata itd, dlatego jawi się demonicznie.

Proszę pamiętać, że po tamtej stronie czasu nie ma, a więc na spirali zbiorowej jaźni wszystkich ludzi, widzimy i doświadczamy cienia w różnych fazach „rozszczepienia” i wędrówki. Np archetyp Szatana, jak wspomniałam,  jest na samym dnie swojego upadku, i doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że jest daleko od Boga, a Sa’el oraz Lucyfer jest tą fazą Świadomości, w której nie wie jeszcze, że utracił łączność z Bogiem. To, z jakim aspektem (archetypem), etapem cienia zbiorowego mamy do czynienia w swoich doświadczeniach duchowych wynika z subiektywnych cech.  Te z kolei są efektem unikalnej konfiguracji Ducha i Ciała rodowego, stopnia ich integracji i poziomu przepracowania dziedzicznego cienia rodowego – czyli Ducha w uwięzieniu w nieświadomości, przekazywanego z pokolenia na pokolenie w genotypie i wzorcach.  Te dziedziczne, toksyczne wzorce powtarzają rodzice wobec dziecka , co ma wpływ na jego osobowość i syndrom kontroli. A syndrom kontroli  z kolei, objawia się na poziomie duchowym między innymi tym, że to, czego ego nie umie kontrolować, będzie przez niego zdemonizowane. Będzie wywoływało stres, lęk i motywację do walki z tym aspektem, żeby go „ujarzmić”. Będzie również zakotwiczało ego  w drugim „jasnym” biegunie, żeby zasłużyć na duchową „nagrodę” i uchronić się przed tym ciemnym, nieobliczalnym i niepoznanym obszarem życia. Rolą człowieka jest praca ze swoim dziedzicznym cieniem, co idzie w parze  z osiąganiem dojrzałości duchowej wobec nieobliczalności życia i zmianą myślenia – z dzielenia przeciwieństw na łączenie w miłości.

klucz-do-alchemii-upadlych_mandala-cienia_ciemnanoc_plNa schemacie mamy 8 aspektów – archetypów Szatana: Sa’el, Lucyfer, Wąż, Sorat, Lilith, Aryman, Abaddon, Samael.  W tym ostatnim dokonuje się uwolnienie, przepracowanie cienia i powrót Ducha – Świadomości do Boga. Imiona archetypów, które wybrałam, żeby opisać  aspekty cienia są dość popularne w mitologii, jednakże nie są jedyne. Np sam Abaddon, nosi również imię Appolyon, Lilith to w pierwotnej wersji bogini Ereszkigal albo Lamia, a Arymana równie dobrze możemy nazywać Asmodeuszem. Samael w innej wersji to Tausi Malek. I tak dalej. Przejawy tych samych archetypów cienia (wypartych aspektów świadomości duchowej człowieka) znajdziemy we wszystkich mitologiach świata (w perypetiach bogiń i bogów, które są aspektami tego samego Ducha, z kolei w monoteizmie będą to perypetie aniołów i demonów), jak również we współczesnych filmach, serialach, powieściach itp. Imiona są tutaj mało istotne, chodzi raczej o namierzenie danego aspektu jaźni zbiorowej (Ducha), który powiela destrukcyjny dla siebie i człowieka wzorzec i uwolnienie go poprzez prawdę duchową. Do tego służą archetypy mesjańskie „wyższe”, te, które symbolizują Świadomość Duchową w łączności z Absolutem. Najbardziej rozwinięte w świadomości zbiorowej ludzi są znowu archetypy monoteistyczne czyli Anioły – będące boskimi pośrednikami między ludźmi a Bogiem. Dlatego je wybrałam – choć jak wspomniałam wcześniej – te same archetypy odnajdziemy w religiach pogańskich, tyle, że „mniej” rozwinięte – innymi słowy mniej skrajne.

AniolMetatronW szerszej perspektywie, dla Szatana, czyli świadomości duchowej człowieka w największym wyparciu, uwięzieniu i  braku akceptacji, „Wyższym Ja” jest Mesjasz, na przykład Metatron z tradycji kabalistycznej, ale również dobrze można go nazwać Chrystusem czy wcielonym Logosem, Buddą , Sziwą i tak dalej. To są różne nazwy tego samego stanu Ducha.  Dlatego na schemacie, narysowałam go jako szczyt bryły, przeciwległy dla Szatana.  Szatan jest zatem przeszłością, Duchem ludzi uwięzionym w Materii, nieświadomości zbiorowej,  ślepo powielającego wzorce przemocy i cierpienia, czekającego na uwolnienie i połączenie ze Świadomością Boga. Człowiek z kolei jest teraźniejszością, Małym Kreatorem którego zadaniem jest wnikać świadomością w ciemności, zintegrować i zrozumieć najciemniejsze przejawy Ducha w jaźni indywidualnej i zbiorowej. A Mesjasz jest przyszłością, Wyższym Ja całego stworzenia, zintegrowanym już o swoje ciemne aspekty. W sprzężeniu zwrotnym inspiruje ludzi do doskonalenia i przekraczania swojej natury ku miłości i harmonii, co pokazuje ewolucja kultury, jej symboli i postęp humanizmu.  Symbol Mesjasza, Zbawcy to najczystszy i zintegrowany symbol Ducha, przez którego człowiek doświadcza męskiego umysłu Absolutu, Jego prowadzenia, mądrości i miłości.

Dlatego reasumując, Szatan jest tym samym Synem Boga co Mesjasz. Tym samym Duchem Bożym co wszystkie archetypy soteryczne, tyle, że w umyśle człowieka – z powodu braku wiedzy – został wyparty w nieświadomość (archetypowe piekło). Projekcje człowieka z powodu braku akceptacji, zrozumienia, liniowego podejścia i niedojrzałej świadomości – powodują skrajne demonizowanie miłości Boga, którą Szatan reprezentuje jako ciemna strona Mesjasza – tego, który niszcząc – uwalnia i oczyszcza. Nie mówiąc o tym, że Szatan jako ciemna strona Ducha – wymiaru duchowego – jest personifikowany ze śmiercią, niedoskonałością ciała, a także seksualnością, której człowiek w kulturze zachodniej nie akceptuje w Bogu. Efektem jest aseksualny Chrystus – Syn Boga. Oczywiście ta aseksualność jest wbrew naturze Ognia  i Światła – męskiego pierwiastka kosmicznego, który nieustanie penetruje i zapładnia Materię sobą, a na poziomie ludzi wyraża się poprzez moc sprawczą, kreującą  i seksualną w każdym mężczyźnie. Ale ten wątek rozwinę później.

W ramach ciekawostek dodam, że tą zależność Szatana i Mesjasza dostrzegli także kabaliści, słusznie zauważając, że wartość kabalistyczna imienia Wąż, jest taka sama jak nazwa Mesjasza. Mesjasz jest rozświetloną w umyśle człowieka wersją Szatana, jego przyszłością, powrotem do Boga i funkcji pośrednika-zbawiciela dla wszystkich ludzi. O tym mówią też mity całego świata – o bogach słonecznych, którzy wychodzą z podziemia jako odrodzeni, zwyciężający mroki Dwuaspektowy Jezus1niewiedzy i śmierć . Jezus (symbolizującego scalonego i uwolnionego Ducha człowieka) nie był jedyny, który zmartwychwstał  – w religiach pogańskich wystąpiły już archetypy mesjańskie, ale o tym napiszę później.  O Szatanie, który dostąpił oczyszczenia i stał się pośrednikiem między Bogiem a ludźmi opowiadają wprost mity Jazydów. Dla mnie osobiście – Szatan jest tym samym Duchem co wszyscy bogowie, wszyscy aniołowie, Zbawiciele itd , tyle, że doświadczanym w fazie demonicznej. Ma to miejsce wtedy, gdy ego nie poznało swojej ciemnej strony i ma niezintegrowane ciało duchowe jaźni – czyli brak pełnej więzi z Wyższa Jaźnią (nie tylko jej jasną stroną ale i ciemną).  Brak wiedzy i niezintegrowana ciemna strona wikła człowieka w niekończące się konflikty z tym, co tak naprawdę jest wypartą prawdą o nim samym. I, zgodnie z mechanizmem psychologicznym, człowiek projektuje to na zewnątrz – i nazywa różnie – od Szatana po Reptilian, złych kosmitów, wampirów, demonów, szeroko pojęte siły zła z którymi „trzeba walczyć”.

Biorąc pod uwagę mechanizm projekcji cienia, Szatan to najbardziej niepoznana i wzbudzająca przerażenie prawda o człowieku, który stracił więź z Bogiem. W pozytywie, ujawniając paradoks duchowy  – jest odzyskaniem więzi z Absolutem. Z wielu moich osobistych doświadczeń, które opiszę w dalszych artykułach wynika, że tak właśnie jest. Doświadczyłam na własnej skórze paradoksów ciemnej strony, co całkowicie zmieniło moje postrzeganie i trwale uwolniło od nękań i postępującej dezintegracji.. To wszystko, co uważamy za „ciemność”, jest tak naprawdę katalizatorem wzrostu świadomości, ciemnym obliczem Bożej miłości, z którą człowiek ma problem od zarania dziejów. Warto zrozumieć, że pełny odbiór Świadomości Boga to akceptacja i rozumienie jego jasnych i ciemnych przejawów, bo każdy z nich czegoś uczy człowieka, jest niezbędnym elementem wychowania i rozwinięcia ego do poziomu Duszy, Pełni.

Zgodnie z zasadą cienia, ciemność kryje skarb. Ludzie pracując z własnym, indywidualnym cieniem, przyczyniają się tym samym do rozjaśnienia cienia zbiorowego, do globalnego wzrostu świadomości duchowej, pomagają Szatanowi (czy innemu archetypowi z ciemnej strony – nazwy nie mają dużego znaczenia) – zbiorowemu Duchowi i Demiurgowi, słonecznemu w swej istocie,  męskiemu pierwiastkowi kosmicznemu, wyjść z nieświadomości i ujawnić się w  chwalebnej postaci – Wyższej Jaźni, Mesjasza – pośrednika między Bogiem a zbiorowością ludzką. Patrząc archetypowo  i mitycznie – w swojej najbardziej chwalebnej postaci, wypełni cały świat Świadomością. Gdy wszystko, co odrzucone i generujące cierpienie będzie rozświetlone i ujawni swój paradoks, zintegrowany Duch stworzenia i zapoczątkuje nową erę, o której mówią wszystkie religie, łącznie ze współczesną ezoteryką. Innymi słowy, wymiar fizyczny ma szansę być tym mitycznym edenem, gdy cała ludzkość zintegruje swojego Ducha i wejdzie na poziom przebudzonej świadomości. Niestety bez pokochania i zrozumienia paradoksu ciemnej strony Ducha się nie obędzie, dlatego wszelkie walki z demonami, szatanami, ciemnymi mocami, kosmitami , i tak dalej są daremne i tylko pogłębiają dezintegrację duchową w jaźniach ludzi.

Nawet i Chrystus jest w niektórych tekstach mistycznych utożsamiamy z Niszczycielem, czyli najbardziej spektakularnym przejawem „ciemności” Boga, niszczącego Świat, i jednocześnie go zbawiając – bo oczywiście należy czytać obrazy apokalipsy metaforycznie a nie dosłownie. O tym paradoksie mówi również cytat z Pisma Św „Ostatni będą pierwszymi”. O tym również mówi Ks Izajasza w przytoczonym na początku cytacie o Bogu, który stwarza zniszczenie jak i zbawienie, jasność i ciemność.

Szatan  jest destrukcyjną i oczyszczającą zarazem siłą Boga, czy tego chcemy czy nie, i ma za zadanie być ciemnym lustrem dla ego, dzięki czemu człowiek ma szansę uwolnić się od swoich projekcji, iluzji, i dualizmów, które dzielą nieustannie jego jaźń, fałszując mu obraz świata, ludzi, swojego własnego Ducha, a poprzez niego Boga.

Kategorie: Alchemia upadłych. Mandala Cienia, demony, mity i symbole

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

7 odpowiedzi »

  1. Czytam po raz kolejny i!!!! – pieknie przedstawiony paradoks Szatana!
    To był dla mnie szok i przebudzenie gdy dowiedzialem sie ze on nie jest zły. Ma do wypełnienia role i ja wypełnia w myśl instrukcji Boga
    Nastepne co wychwycilem to to – ze Bóg jest jednaki i dopiero nasza jażń wprowadza dualizmy. To głęboka myśl i wskazujaca ile mamy nad sobą do przepracowania

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s