Integracja cienia

Każda rzecz, która znalazła swoje miejsce, otwiera nowe możliwości

12728927_229613554042507_5622154475804459207_n

Jak poznamy swój umysł i swoje potencjały, zarówno te jasne, jak i te ciemne, wtedy możemy je użyć efektywnie i skutecznie, w takiej sytuacji jakiej tego wymagają. Gdy z kolei siebie nie znamy, wtedy często jesteśmy chaotyczni i mało skuteczni. Na przykład w sytuacji, w której należy użyć asertywności czy agresji w obronie granic, to zachowujemy  się jak ofiara. Z kolei tam, gdzie powinniśmy  wykazać się dyskrecją, to zachowujemy się jak słoń w składzie porcelany. Odpowiednio „ułożone” cechy w przegródkach umysłu otwierają nowe, pozytywne możliwości w wyrażaniu się.

To jest właśnie dojrzała, prześwietlona podświadomość.  Człowiek, który ma porządek w szafie, i wie co w niej jest, szybciej  się ubierze na określoną okazję, wybierając najlepszy strój.  I tym jest mądrość –  wyborem najlepszego rozwiązania w danej sytuacji. Żeby jednak był ten wybór, musimy poznać dokładnie swoje możliwości i temu służy podróż wewnętrzna, na spotkanie ze wszystkim, co z siebie wypieramy, a co jest przecież niezbędnym elementem naszego jestestwa.

Duchowość to między innymi wyjście z pragnienia bycia świętym i zrozumienie, że nie da się zastosować jednego modelu zachowania (np  spokój, albo dobrotliwość) pod wszystkie sytuacje. To teoretycznie jest możliwe, gdy żyjemy w odosobnieniu, w jakimś bezpiecznym zamknięciu, np w klasztorze. Ale w praktyce – staje się niemożliwe, gdy jesteśmy wśród ludzi, gdy konfrontujemy się z nieobliczalnym życiem i podświadomością zbiorową, która czasem szaleje. A wtedy trzeba ją surowo wychować, a nie pobłażać i pozwalać by złe nawyki rozpowszechniały się.

To wychowywanie  nie jest możliwe bez twardej konsekwencji i pewnej dominacji „rodzica”, która przez innych może być odebrana jako agresja.  Jezus walcząc z hipokryzją  i złymi nawykami faryzeuszy, zrobił rozróbę w świątyni. Dlaczego? Osobiście uważam, że przychodzi czas, gdy rozumiemy, że  każdy „demon” jest niezbędny w umyśle. Kwestia odkrycia jego najlepszego zastosowania w imię miłości i wyższego dobra ludzi, a nie sadyzmu.Wtedy demon przestaje być demonem, za to staje się pełnowartościowym potencjałem Jaźni, który nie zatraca swoich ciemnych atrybutów.

Świadomość swojej ciemnej strony,  panowanie nad nią, a także umiejętność jej używania, by utrzymać harmonię i bezpieczeństwo otoczenia, to fundament rozwoju duchowego oraz odpowiedzialności za przestrzeń, w której przebywamy.

7 odpowiedzi »

  1. Kocham Cię Farida i jestem Ci z całego serca wdzięczna, dzięki Tobie, Twoim naukom i prowadzeniu mogę powiedzieć, że mam teraz porządek w szafie 🙂 ❤

  2. Tyle że zanim nauczymy się posługiwać naszymi ciemnymi stronami najpierw długa do ich poznania a potem do ich poskromienia. Czyli troszkę taki paradoks np w pYpadku agresji. Musimy być na tyle agresywni aby poskromic własną agresje w celu jej swiadomego wykorzystania w szczytny celu kiedy to będzie niezbędne. Tak ?

    • Tak. Każdy rodzic wychowując swoje dziecko, używa pewnej agresji, nie mówię o fizycznej ale np słownej. To samo robimy w swojej własnej głowie, w stosunku do wlasnych demonów – musimy je wychować i ułożyć w głowie. Wtedy potrafimy to samo robić względem otoczenia. Zamiast poskramiania, wolę użyć słowa oswajania i wychowania (jak trzeba to surowego, ale z miłością), bo na przykład szalejący i wrzeszczący demon w podświadomości, nawet jeśli wygląda dorośle, to i tak jest w swej naturze jak mały, rozwydrzony bachor 🙂 to po prostu niedojrzała świadomość, niedojrzały duch, któremu zabrakło uwagi, miłosci i odpowiedniego pokierowania przez człowieka. No ale są różne rodzaje demonów, agresji itd. To temat szerszy.

  3. Czy w takim razie, możliwe jest bycie ponad swoimi instynktami, np. w relacjach damsko-męskich? Może mylę pojęcia, ale czy podświadomość=instynkty? Pozdrawiam serdecznie 🙂

    • nie jest możliwe wyzbycie się czegokolwiek ze swojej natury, ale możliwe jest bycie coraz bardziej świadomym swoich popędów, panowanie nad nimi a tym samym zyskanie możliwości wyboru. W końcu relacje damsko – męskie ewoluowały – od czasów jaskiniowych gwałtów po partnerstwo dzisiaj. Więc widać wyraźnie, że intelekt może zapanować nad popędem seksualnym i używać go bez krzywdzenia drugiej osoby. Czyli podsumowując – nie da rady pozbyć się instynktów, ale można nauczyć się być ich świadomym i nie ulegać, gdy rozum i serce tak zdecydują.

      Tak, instynkty, popędy, emocje, odruchy itp to ciało – czyli podświadomość.

      pozdrawiam 🙂

  4. Witaj Farido, dziękuję za inspirujące artykuły dotyczące Cienia 😀 Pomogły mi, kiedy przechodziłam moje przebudzenie i gdy nagle wszystkie demony wypadły z szafy. Pamiętam, że po przeczytaniu Twoich tekstów wracał mi spokój i dystans do tego, co przeżywałam. Dzisiaj, kiedy wyszłam już na prostą i wiele z dawnych demonów mi nie strasznych, kiedy prowadzę bloga, na którym dzielę się zdobytym doświadczeniem, nawiązuję w nim do Twoich tekstów tak jak w tym artykule: https://punktstwarzania.wordpress.com/2017/05/02/jak-przestac-bac-sie-wlasnego-cienia/
    Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam serdecznie 🙂

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s